![]()
|
Blog > Komentarze do wpisu
Moja mała spowiedź
... niedługo wracam na antenę. Teraz jakby to określić, to jest znaleźc dobra wymówkę... nie mam warunków? Ok, nikt nie uwierzy. Ktokolwiek to czyta? Mi już to nie robi różnicy, właściwie nigdy nie robiło: zaczęłam pisać dla siebie i o ile nie zależało mi na zbytniej popularności, to coraz bardziej usuwałam się w cień. Myślałam nawet nad zablokowaniem dostępu do bloga i przerobieniu go na taki osobisty notatnik. Ale oczyszczająca funkcja anonimowej spowiedzi to wyjście nazbyt kuszące, aby z niego zrezygnować. Z jednej co prawda strony ja wiele potrafię ukryć, ale może dlatego coś innego musi uciec w internetową przestrzeń i tam się zaplątać w sieć. Zawsze jest też strach przed zdemaskowaniem, ale ja jestem tylko małym, niewyróżniającym się ziarenkiem. Po drugie (tamto było pierwsze), nad snami nie mam kontroli (chyba, że mam ale nawet wtedy wszystko można zrzucić na id), więc gdzie tu moja wina, gdzie jestem "ja" - ta z "dziennej zmiany"? Podsumowując: Będę dalej pisała. ...and blame the id for everything. To może napiszę tyle, że dzisiaj sen był... szary, doprawdy. Były tam uciekające autobusy i znikające warzywniaki. Proza życia. środa, 27 maja 2009, dreamtraveler
Komentarze
Gość: krolik-egipski, afji194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/13 07:07:46
ależ pisz dziewczyno pisz, to była jedna z najciekawszych lektur jaką w życiu czytałem
2010/08/19 22:10:34
Miałem kiedyś sny że jestem wilkołakiem że chodzę po cienkiej belce nad piekielną otchłanią i szczam na tych na dole żeby im cieplej było.....
i budziłem się później ze świadomością wilkołaka i miotałem się po kuchni rysując ściany nożem i ćwicząc robienie jajecznicy rozbijając jajka o sufit..... W sklepie i na ulicy dziwnie się na mnie patrzyli... a ja lubiłem to swoje dzikie wcielenie, lubiłem jak diabli... 2010/08/19 22:12:30
Miałem kiedyś sny że jestem wilkołakiem że chodzę po cienkiej belce nad piekielną otchłanią i szczam na tych na dole żeby im cieplej było.....
i budziłem się później ze świadomością wilkołaka i miotałem się po kuchni rysując ściany nożem i ćwicząc robienie jajecznicy rozbijając jajka o sufit..... W sklepie i na ulicy dziwnie się na mnie patrzyli... a ja lubiłem to swoje dzikie wcielenie, lubiłem jak diabli... 2010/11/12 21:16:32
Znów Śniłem że jestem wilkołakiem... Biegłem po znanych sobie ulicach naszego miasta rysując z rozpędu ziemię rękami... tzn na zakrętach musiałem ryć glebę bo impet pędu był tak wielki... czułem wokół pola ludzkiej świadomości próbujące dostać się do mojego umysłu... tak jakby ktoś wokół ciebie rozszerzał bańkę mydlaną o pewnej gęstości... nagle znalazłem się na znajomej uliczce prowadzącej do pewnej zagrody... droga kończyła się właściwie na tej działce.... nagle zobaczyłem że ktoś wykopał spod ziemi moje stare piłeczki, którymi bawiłem się za młodu... całe rozszarpane... dopadł mnie taki sentyment.... Znów zapragnąłem poganiać za piłeczką.... Na jawie naszła mnie później wizja psa któremu dać piłeczkę to oszaleje ze szczęścia.... |