![]()
|
Blog > Komentarze do wpisu
wrrr, mrrr, miau!
Miałam sen, w którym rozmawiałam z wilkopodobnymi stworami. I chociaż ten z pokręconym,ciemnym futrem wyglądał najbardziej kundlowato, to wiedziałam, że on jest przewodnikiem stada. Respekt, szefie. Następnej nocy miałam koszmary: śniły mi się pełzające ręce i to, jak w amoku zmasakrowałam jakiejśc kobiecie twarz. Ona później była w pobliżu i budziła moje wyrzuty sumienia. Dlatego jeśli ktoś to czyta: nie obżerajcie się przed snem, bo będziecie mieli strrraszne sny. Już śledzia po 21 nie tknę :P A dzisiaj, hmm... piszę o tym, bo dobrze jest pamiętać miłe chwile. A te były bardzo mmm miłe. Niezwykle satysfakcjonujące sny ero. Dawno temu się nimi przejmowałam, ale skoro i tak nie kontroluję tego o czym snie i śnie o wszelakich durnotach, to ok. Rano budzę się wypoczęta i nawet mi do śmiechu, bo te ero często nie są zbyt poważne. wtorek, 06 stycznia 2009, dreamtraveler
|
przeważnie potrzeba mi wtedy innego snu... zaczerpnięcia innej świadomości albo spotkanie kogoś kto posiada totalnie inną energię...
Np. jak pod wieczór rozładowywałem się w kuchni rysując nożem ściany, bo fizyczne palce to mam raczej do tego za słabe, wyszedłem w końcu na ulicę powyć sobie do księżyca... a tu właśnie od strony polany szedł pewien brodaty jowialny jegomość....
i jego aura momentalnie zdjęła tą moją wilkołaczą... totalne uspokojenie i wyluzowanie.... przeważnie potrzebuję do tego dłuższego czasu.... a tu siup, od razu wróciła mi normalna podstawowa świadomość.
Jeszcze raz mówię jak genialnie byłoby posiadać zdolność pełnego magicznego przekształcania ciała przy zachowaniu ludzkiej świadomości.
Słuchaj jesteś pewna że ci twoi nie żyją gdzieś na Ziemi w naszym wymiarze.... ?
Na ile byli dzicy a na ile ludzcy ?